Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla ciężarnej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla ciężarnej. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2015

MAMAVILLE Targi dla mamy i dziecka oraz Wrocławski Bazar Smakosza w browarze mieszczańskim

Za nami piękny i słoneczny weekend. W niedzielę doturlałam się ( tak, pod koniec dziewiątego miesiąca przemieszczanie się ciężko nazwać chodzeniem ;P ) do Browaru Mieszczańskiego, w którym odbywały się MAMAVILLE Targi dla mamy i dziecka i Wrocławski Bazar Smakosza. Zacznę od stoisk ze specjałami kulinarnymi, choć to nie łatwe, bo.... brak mi talentu literackiego żeby słowami opisać te wspaniałości. Jakie zapachy, jakie smaki, jakie walory wizualne.... chyba jednak zdjęcia mówią same za siebie :)

 

 

Jedna z najlepszych rzeczy jaką miałam okazję spróbować to bez wątpienia - olej z pestek dyni. Niesamowicie aromatyczny, pyszny i bardzo zdrowy. Podczas degustacji można było skosztować chleb moczony w tym oleju, ale ponoć nadaje się do sałatek, mięsa, a nawet do lodów!!!

 

Stoiska z artykułami dla dzieci i rodziców zachwycały za to głównie oczy. Choć walory dotykowe niektórych tkanin również zasługują na uwagę. Poniżej fotorelacja i parę ciekawych artykułów, które mi osobiście wpadły w oko.














To była zdecydowanie udana niedziela :))







wtorek, 15 września 2015

Suknia wizytowa dla ciężarnej

U progu dziewiątego miesiąca ciąży musiałam stawić czoło jeszcze jednemu wyzwaniu: strój wizytowy na wesele przyjaciół. W normalnej (czyt. "nieciążowej") sytuacji  temat wyboru sukienki na wielkie wyjście spędza sen z powiek niejednej niewieście. A wybór sukienki dla dwupaka to już wyższa szkoła jazdy ;).  Do wyboru są właściwie trzy modele: 

1. namiot - teoretycznie ukrywający kształty
2. obcisła - podkreślający wypukłości
3. fałdy i marszczenia - próba udrapowania materiału na wielorybie

Wybrałam model nr 3. 

Pozostał jeszcze kolor. Miałam parę typów, ale nie upierałam się przy żadnym Pojechałam do sklepu z moim synem i zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego. Początkowo Jędrek był zajęty bieganiem wokół regałów, aż  wskazał na materiał w kolorze ostrego różu i stwierdził: "Mamo, to jest dobry kolor dla dziewczyn". Ostry róż to jednak nie dla mnie, ale zaraz obok leżała bela pięknego pudrowego różu... Podeszłam do lustra i "przymierzyłam" materiał. Mój doradca orzekł tonem znawcy: "Mamo, jak będziesz w to ubrana, to będziesz najpiękniejsza ze wszystkich dziewczyn!". Czy któraś z Was oparłaby się takiemu komplementowi? ;) I tak powstała Moja Pierwsza Różowa Sukienka.

 moda ciążowa

sukienka na wesele
  
Ciążowy brzuszek w pełnej okazałości

sukienka dla dwupaka

Moja sukienka dla ciężarnej dzięki temu, że jest długa i ma asymetryczną górę - wydłuża sylwetkę. Dwie kontrafałdy z przodu podkreślają brzuszek. Zapięcie jest na zamek kryty w bocznym szwie. 

materinity long dress

Sukienka sprawdziła się na weselu. Nie krępowała ruchów i była naprawdę wygodna. 
 
materinity dress

 

A oto jak powstała wizytowa sukienka dla ciężarnej:
Wymyśliłam krój i zaczęłam robić formę. Górę wyrysowałam na papierze, ale z dołem miałam większy problem. Jak wymodelować materiał, żeby dobrze wyglądał na brzuszku? Przypomniał mi się rozdział z książki do konstrukcji odzieży "Dostosowanie wykroju do sylwetki nietypowej" :P. Jednak nie było tam mowy o sukienkach ciążowych. Spróbowałam więc drugiej metody tworzenia wykroju: modelowanie na manekinie. W tym wypadku było to "modelowanie na modelu". Stałam przed lustrem i kombinowałam. 

modelowanie odzieży

Spinałam, przymierzałam, poprawiałam...

szycie sukienki dla ciężarnej

... aż zaczęło to nabierać kształtu.  


Moje inne pomysły na ubrania dla ciężarnych możecie zobaczyć tutaj:

różowa suknia

Za cyknięcie fotek dziękuję Patrycji :*


środa, 29 lipca 2015

Ubrania ciążowe - DIY za zero złotych

Każda kobieta inaczej przechodzi ciążę, każda ciąża jest inna. Nie będę jednak pisać o urokach ciąży. Tym razem napiszę o rzeczy prozaicznej - o ubraniach. A dokładniej o ubraniach ciążowych. W ciąży się tyje, każdy to wie. A co za tym idzie, każda ciężarna przestaje się mieścić w swoje ulubione ciuchy, chyba, że  nasz ulubiony ciuch to dres... tak, w nim pochodzimy najdłużej :P. Na rynku są dostępne różne marki i serie  dedykowane specjalnie dla ciężarnych. Co mnie jednak wkurza - ceny tych ubrań, które będą służyć przez parę miesięcy są zazwyczaj dużo wyższe od cen ubrań standardowych. Dlaczego? hmmmm ... Bo jak się nie ma co na tyłek włożyć, to prędzej, czy później pójdzie się do sklepu i kupi się coś nowego. A dołóżmy do tego huśtawki nastroju, szalejące hormony i w końcu chęć ubrania czegoś, co okryje rosnący brzuszek ( i nie tylko), a jednocześnie nie będzie swetrem męża czy rozciągniętym starym dresem czy namiotową sukienką. Mam to szczęście, że w siódmym miesiącu  przybyło mi stosunkowo niedużo kilogramów. Jednak, jak i w poprzedniej ciąży, tak i teraz bardzo szybko przestałam się mieścić w spodnie i co bardziej dopasowane bluzki. Brzuszek szybko mi "wychodzi" i uniemożliwia chodzenie w starej garderobie. Najpierw przebrałam szafę i podzieliłam na "schować głębiej" i "jeszcze się mieszczę". Potem dostałam parę ciuszków od koleżanek i siostry, które ciążowych kreacji już nie potrzebowały. Ale, że ubrań nigdy za dużo ;), a w jednej sukience i jednej parze jeansów lata nie przechodzę postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i dostosować parę rzeczy do mojej zaokrąglającej się figury Swoją drogą, dążę do ideału - a kształtem idealnym jest kula, prawda? ;P

Od ubrań ciążowych oczekuję żeby nie uciskały, nie opinały i były po prostu wygodne. Ciążowe spodnie nazywam roboczo "spodnie z golfem". "Golf" nie może się kończyć na środku brzucha - jest to bardzo niekomfortowe. Wolę żeby góra spodni była luźna i w razie potrzeby dała się wywinąć w dół, niż żeby ciasno opinała brzuszek.

Przejrzałam szafę. Parę spódnic skróciłam i noszę je jako biodrówki "pod brzuszkiem". Skróciłam sukienkę, której nie nosiłam od dawna, bo przestała mi pasować jej długość do połowy łydki. Sukienka jest cała ze ściągacza i nawet mając ciążowy brzuszek można się w nią zmieścić. Skrócona sprawdziła się w roli plażowej sukienki podczas wakacji.
Sukienkę skróciłam też z innego powodu - prozaicznego ;) - potrzebowałam "golf" do spodni ciążowych.


Lato przede mną i w tym czasie przybędzie mi jeszcze parę ;) centymetrów. Dlatego pasy w spodniach ciążowych pozostawiłam luźniejsze. Takie "z zapasem". Poniżej zdjęcia "z rąsi".



Spodenki ciążowe - krok po kroku

jak przerobić spodnie ciążowe

Co potrzebujemy:
- spodnie, w które się mieścimy - oczywiście po rozpięciu guzika ;)
- elastyczny materiał na "golf".
- nitka
- ew. gumka do wciągnięcia w górną krawędź spodni

 Zdjęcia wykonywane w nocy, przy sztucznym oświetleniu... stad ta kiepska jakość. Mam jednak nadzieję, że krótki tutorial będzie mimo to czytelny.

Mierzymy spodnie i określamy szerokość pasa do wycięcia - obcinamy to czego już nie możemy dopiąć ;)



Doszywamy "golf". 
Elastyczny pas otrzymałam po skróceniu sukienki- tuby. Można też zszyć pas materiału, tak aby otrzymać komin, który doszyjemy do spodni.

maternity pants DIY

 Przykładamy pas prawą stroną do prawej strony spodni. Zszywaną krawędź możemy dla ułatwienia spiąć szpilkami. Przeszywamy. Krawędź szwu zabezpieczamy overlockiem lub szwem zygzakowym.


Po przymiarce stwierdziłam, że muszę wciągnąć gumkę w górną krawędź "golfu" Wykorzystałam istniejące podwinięcie w materiale ( wcześniej był to dół sukienki).


Nogawki obcinamy na żądaną długość. W jeansach nogawki po obcięciu po prostu podwinęłam bez przeszywania. W drugich spodenkach podwinęłam i przestębnowałam podwójnym ściegiem.

Gotowe spodenki

spodenki ciążowe krok po kroku

Drugie spodnie wykonałam podobnie:

materinty pants DIY

Jako "golf" wykorzystałam stary pas ciążowy.
Z obciętych nogawek powstały spodenki dla Jędrka. Teraz możemy podobnie się ubrać ;)

 materinty shorts DIY

 spodenki dla chłopaka recycling

jak uszyć spodenki ciążowe

Mama i syn ...  i syn :)




czwartek, 9 lipca 2015

Wąsiasta mini kolekcja

Zaczęło się od jednych spodni dla Jędrka. Dresy w wąsy tak sie wszystkim spodobały, że pare koleżanek poprosiło o podobne dla swoich dzieci. Bardzo miło mnie to zaskoczyło i z chęcią uszyłam jeszcze kilka par. Potem uszyłam pierwszą w życiu sukienusię w wersji mini i spodnie dresowe dla siebie. Wąs do wąsa i nazbierało się tego na fajny wpis.

wąsiaste dresy


Dwie pary dresów dla rodzeństwa 



Sukieneczka dla pewnej damy

wąsiasta sukienka

dzianina w wąsy 

Dresy w wąsy w wersji bardziej praktycznej - ciemne wstawki na kolanach i pupie


spodnie dla chłopca w wąsy

Spodnie w wersji dla dwupaka - w rozmiarze ciężarowym ;)
Brzuszek rośnie, a spodnie noszą się cały czas bardzo fajnie.

spodnie dresowe damskie w wąsy

spodnie dresowe damskie

Wersja mini

sportowe spodnie dla dziecka

dla dziecka w wąsy

Wersja mini z czarnymi wstawkami

spodnie w wąsy dla dziecka

dresy dla dziecka

Wersja "black"

czarne spodnie dresowe dla chłopca

spodnie dresowe w wąsy

I na koniec czapka i komin. 
Można nosić jako komplet, a można osobno. U nas czapkę nosi mała Pola, a komin jej starszy kuzyn Jędrek :)
Komin już się sprawdził podczas wakacji nad morzem - można go nosić na szyji i złożony jako opaskę na uszy - super chroni od nadmorskiego wiatru

czapka i komin dla dziecka w wąsy

Jędrek z chęcią nosi uszyte przez mamę ubrania, ale jak się okazało, inne dzieciaki też są zadowolone. Dla mnie to bardzo miły komplement i motywacja do szycia i wymyślania nowych krojów.
A jak Wam podobają się wąsiaste dresiska?