Nasza sypialnia....jedno z mniejszych pomieszczeń w mieszkaniu, ale bardzo dużo czasu poświęciłam na jego urządzenie. Tak jak pisałam w pierwszym "sypialnianym" poście, było to pierwsze pomieszczenie, które odnowiliśmy/wykończyliśmy/umeblowaliśmy po wprowadzeniu się do nowego lokum. Podobały nam się brązy, naturalne tkaniny. Potem dodawaliśmy i zabieraliśmy różne elementy, sosnowej komody zajęło łóżeczko, potem syn wyprowadził się do swojego pokoju, a nasz sypialnia stała się taka nijaka, bez ładu i składu. Jednym słowem - było beznadziejnie. Kobieta w ciąży ma różne pomysły i niech nikt nie próbuje jej ich wybić z głowy ;). Będąc w zaawansowanej ciąży postanowiłam, że "do porodu sypialnia ma być odnowiona i koniec". Przewertowałam internet w poszukiwaniu inspiracji i postawiliśmy na marynistyczny look.
Do zrobienia było wiele i powiem szczerze, że dopiero jak wszystko spisałam na "karcie planowanych zadań" od Karoliny z House Loves zaczęło się to układać w spójną całość. Wyzwanie Karoliny miało w założeniu trwać cztery tygodnie, przyznaję, trochę się u nas przeciągnęło, ale wybaczycie chyba kobiecie w ciąży? Teraz Mały fika koło mnie na macie edukacyjnej, a ja w końcu mogę podsumować nasze działania.
kupić:
Plan
Dobry plan to podstawa :). Muszę przyznać z dumą, że co zaplanowaliśmy, to wykonaliśmy,z jednym maleńkim wyjątkiem, ale z tego się wytłumaczę.
odmalować ściany - pierwszy najważniejszy krok - wykonanie Pan Maż
kupić:
- szafa, półka, lampka, ramki, zasłony, pojemniki do przechowywania pod łóżko - wszystko z Ikei
- lampa - Leroy Merlin
- plakaty - nie kupiliśmy, popatrzcie co wykombinowaliśmy:
- plakat "Piórka" - wydrukowany stąd
- widoczek z morzem - jedna ze stron z kalendarza z reprodukcjami
- uchwyty do mebli - Tiger
zrobić: większość dekoracji i tekstyliów postanowiliśmy wykonać we własnym zakresie. Gro tych elementów dotyczy kącika dla naszego synka, który teraz dzieli z nami sypialnię. Zadania zostały podzielone: odnowienie komody - Pan Mąż, szycie tekstyliów i inne dekoracje- ja, nawet babcia pomogła :)
- łódki z drift wood
- odnowić komodę - dzieło Pana Męża,
- tekstylne ozdoby - zawieszki,
- pościel do łóżeczka - tu pomogła moja mama i uszyła całą marynarską wyprawkę dla wnuka
- mobil - a raczej refreszing starej karuzeli
- pokrowiec na przewijak
- pojemniki do przechowywania i girlanda
- obrazki/plakaty,
- drewniane literki - tej jednej dekoracji nie zrobiłam, ponieważ stwierdziłam, że na razie nie wiem gdzie bym ją postawiła. Literki powstaną, na pewno - jak wymyślę na nie miejsce.
To tyle pisania. Zapraszam do obejrzenia zdjęć. Wiem, wiem że dużo, ale tak się zachwycam naszą sypialnią, że nie umiałam się powstrzymać ;)
Na początek dla porównania dwa zestawienia "przed" i "po". Choć muszę przyznać, że najgorzej było "pomiędzy", kiedy zniknęły pomarańczowe i czerwone dekoracje, a w ich miejsce nie pojawiło się nic nowego.
Duża zmiana? ;)
Wspomnienia z wakacji w szkle
Kącik naszego Kubusia bardzo mi się podoba i powiem Wam, że jest w 100% funkcjonalny. Wszystko mam pod ręką: ubranka, kosmetyki, zabawki.
A to zapowiedź jednego z kolejnych postów i kolejne wyzwania dla mnie, bo żeby pokazać tą piękną książeczkę będę musiała nagrać film...
Opisy większości dekoracji, które sama wykonałam jest podlinkowana -dzięki temu możecie zobaczyć osobne posty i tutoriale
Zapraszam także na tulipanowcowego Piteresta, gdzie znajdziecie wiele inspiracji:
Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca i proszę o Wasze opinie
Pozdrawiam cieplutko





















































