wtorek, 29 listopada 2016

Kalendarz adwentowy DIY - mamy własny las choinek

 

Wyobrażacie sobie święta Bożego Narodzenia bez choinki? Ja też nie. W tym roku mamy nawet cały las :). Jędrek już od wielu tygodni dopytywał kiedy będzie kalendarz adwentowy, a dzisiaj po przyjściu z przedszkola wparował od razu do kuchni, spojrzał na ścianę i z wielkim oburzeniem  powiedział:
- Mamo, nie ma kalendarza?!?!?!? A mówiłaś, że będzie!!! - chyba był bliski płaczu.
- Spokojnie, zdejmij kurtkę, buty i poszukaj.
- Przecież widzę, że nie ma! Nic nie ma w kuchni!
- Może trzeba szukać gdzie indziej... - cień nadziei przemknął przez jego buzię. Rozebrał się z prędkością światła i zaczął poszukiwania. Był przekonany, że skoro w zeszłym roku kalendarz był w kuchni, dwa lata temu w salonie, no to przecież gdzie jeszcze mógłby być... A ja biegałam za nim, bo bardzo chciałam zobaczyć jego reakcję. Otworzył drzwi do swojego pokoju i... i go zatkało. Tego się chyba nie spodziewał
- ....Aaaaallllleeee faaaaajny!!!
Nie muszę chyba pisać, że to jedno zdanie i jego minka sprawiły, że moje serce podskoczyło do sufitu :).


Dzisiaj mam dla Was kolejny upominek - etykiety z numerami do kalendarza adwentowego. Tak jak i poprzednio przygotowała je Kasia. Kasiu, dziękuję i mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli oglądać Twoje dzieła w internetowej przestrzeni. Trzymam kciuki!

 Kalendarz adwentowy DIY - las choinek

Materiały:

- zielone papiery
- gałęzie
- sznurek
- etykiety z numerkami - do ściągnięcia tutaj 
- nożyczki
- dziurkacz
- klej
- czerwone nici
- szablony choinek
- kartka, długopis 
- upominki do paczuszek


Odrysowuję choinki od szablonów i wycinam (ilość dni adwentu razy dwa).


Składam choinki zieloną stroną "do góry". Przy zszywaniu, nawet jeśli papier się delikatnie przesunie, nie będzie widać szarej strony papieru.


Na maszynie zszywam choinkowe torebki czerwoną nitką. Na dole zostawiam przerwę w zszyciu.


 Torebki są gotowe. Teraz szykuję upominki i zadania.


 Etykiety z numerami możecie ściągnąć (tutaj) i wydrukować np. na ozdobnym, sztywniejszym papierze. 

 

Zależy mi na tym, żeby czas adwentu nie kojarzył się tylko z prezentami, dlatego jak co roku, Jędrek nie znajdzie w nim wielkich upominków. Po raz pierwszy jednak będzie sporo słodyczy... zawarliśmy umowę, że będą to jedyne słodycze, jakie zje podczas adwentu. Nie mogłam się oprzeć tym łakociom, bo pamiętam z jaką radością sama w dzieciństwie otwierałam kolejne okienka tekturowego kalendarza, aby znaleźć maleńką kostkę czekolady. A niech tam, niech tez ma słodkie wspomnienia. Największą atrakcją kalendarza są natomiast zadania na każdy dzień. Dopasowałam je do poszczególnych dni, tak abyśmy wspólnie mogli je wykonywać. Mam nadzieję, że będzie to miły sposób na rodzinne przygotowanie się do świąt.

Zobaczcie jakie zadania najdzie Jędrek w kalendarzu:
1. Zrób dekorację z pomarańczy - udekoruj ją goździkami
2. Idziemy na świąteczny festyn/jarmark
3. Zrób kartki świąteczne dla przyjaciół i rodziny
4. Znajdujemy wierszyki i wypisujemy kartki świąteczne
5. Zrób lampion i idź na roraty
6. Dzień Świątecznego Kina - zróbcie w domu kino i obejrzyjcie wspólnie świąteczny film
7. Zadzwoń do babć i dziadka i powiedź im coś miłego.
8. Wymień ptaki ( przynajmniej 5), które odleciały na zimę do ciepłych krajów. Poszukaj o nich informacji.
9. Idź do biblioteki i wypożycz książki o tematyce świątecznej. Poproś rodziców, żeby Ci poczytali świąteczne opowiadania. 
10. Zrób ozdobę świąteczną do domu, np. gwiazdę z papieru.
11. Przygotuj i zanieś niespodziankę dla ptaków: karmnik/karmienie kaczek.
12. Zrób z klocków lego choinkę.
13. Wymień potrawy wigilijne.
14. Ustąp pierwszeństwa koledze w przedszkolu. Pobaw się z braciszkiem i pomóż mu zbudować wieżę z klocków.
15. Zrób bałwana ze śniegu lub papieru.
16. Posłuchaj razem z rodzicami kolęd i świątecznych piosenek.
17. Upiecz pierniki.
18. Udekoruj pierniki.
19. Zrób porządek w swoich zabawkach i książeczkach.
20.  Wysłuchaj opowieści o trzech królach, a potem opowiedz ją rodzicom.
21. Wieczorny rodzinny spacer i podziwianie świątecznych dekoracji i światełek.
22. Naucz się mówić "Wesołych Świąt" w trzech językach.
23. Jakie są świąteczne tradycje w Polsce. 
24. Pomóż nakryć wigilijny stół

i dodatkowe zadania na ostatnie dni listopada:
- Wymień trzy zwierzęta, które zapadają w sen zimowy.
- Wysłuchaj fragmentu Biblii mówiącego o Bożym Narodzeniu
- Powiedź trzem osobom coś miłego


 Planuję zawartość każdej paczuszki.


 Do każdej choinkowej paczki wkładam upominek i zadanie. Zaszywam torebkę.


Związuję sznurkiem gałęzie, tak aby powstała drabinka.


Dziurkaczem robię dziurki w paczkach.


Każdą paczuszkę przywiązuję sznurkiem do drabinki.  Małe choinki tworzą jedną dużą choinkę i wspaniale komponują się z drzewami na ścianie w pokoju Jędrka.



wtorek, 22 listopada 2016

Minimalistyczny kalendarz adwentowy - druk do pobrania

 

Już niedługo rozpocznie się piękny czas odliczania: Adwent. Przyznam się Wam jednak szczerze, że moje pierwsze skojarzenie ze świętami Bożego Narodzenia to "gonitwa". I ta gonitwa przypada właśnie na czas adwentu, który przecież nie powinien takim być. Już od listopada jesteśmy bombardowani świątecznymi akcentami, ale w taki nieprzyjemny dla mnie sposób. Wszystko jest nastawione na "KUP! KUP! KUP!". "Kup", bo potem nie zdążysz, "kup", bo jest przecież Black Friday, "kup", bo robimy promocję, która już się nie powtórzy, "kup", bo... bo wszyscy kupują. I cała magia świąt zamienia się w jeden wielki konsumpcjonizm. Trzeba mieć w domu trendy dekoracje, trzeba kupić ekstra ciuchy, żeby "wyglądać" świątecznie. No i prezenty... czyste szaleństwo. A jak jesteś "panią domu" to jeszcze MUSISZ zaliczyć całą listę: umyć okna, wyprać dywany,  posprzątać we wszystkich szafkach i szafeczkach, na strychu, w piwnicy i w zapomnianym pawlaczu. Ja rozumiem "posprzątać mieszkanie", ale dlaczego akurat przed świętami, gdy dochodzi tyle innych rzeczy do zrobienia, mam wywracać dom do góry nogami? Po co ten szał na "zarobienie się" i "obkupienie się" w świąteczne gadżety, tak jakby bez tego święta nie mogły się odbyć?

Mam silne postanowienie, że w tym roku nie będę uczestniczyć w tej gonitwie. Na pewno zrobię świąteczne porządki - sensowne, na pewno przystroję dom, kupię upominki dla najbliższych i upiekę pierniki, ale zrobię to spokojnie i z radością. Chcę spędzić ten czas z rodziną, chcę widzieć uśmiechy na twarzach moich synów, kiedy razem będziemy przygotowywać się do świąt. Nie posprzątamy we wszystkich szafach? Spoko, jeśli zamiast tego będziemy układać razem klocki słuchając kolęd to wchodzę w to. Nasze mieszkanie nie będzie miało szans w plebiscycie na "najlepsze świąteczne dekoracje" - luz, zrobimy razem parę dekoracji, potem je zawiesimy w oknie i będziemy się przy tym świetnie bawić. Może jeszcze nie czas na adwentowe postanowienia, ale ja już jedno sobie postanowiłam: każdego dnia, kiedy będę brała długopis, żeby skreślić kolejny dzień na moim adwentowym kalendarzu, chcę móc pomyśleć "To był piękny dzień. Spędziłam czas z dziećmi i mężem. Razem  przygotowujemy się do Świąt Bożego Narodzenia". Dlatego zrobiłam minimalistyczny Kalendarz Adwentowy. Bez zbędnych ozdób i rozpraszaczy. Mam nadzieję, że to radosne odliczanie będzie najpiękniejszą ozdobą naszego adwentu.
Zapraszam Was do wykonania minimalistycznego kalendarza do Waszych domów. Może to być też śliczny upominek dla bliskiej osoby.


Jak zrobić minimalistyczny kalendarz adwentowy 

 


Materiały:

- świeczka w szklanym pojemniku
- wydruk z kalendarzową kartką - do pobrania tutaj
- nożyczki


Drukujemy kalendarz - do wyboru są dwie kartki: "Kalendarz Adwentowy" z liczbami od 1 do 24 i  "Do Wigilii zostało..." z liczbami od 24 do 1 - każda następna nieskreślona liczba oznacza ilość dni, jaka pozostała do Wigilii. 
Wydrukowałam etykiety na papierze samoprzylepnym. Można też wydrukować na zwykłej kartce i nakleić etykiety na klej lub taśmę dwustronną


Wycinamy kartkę z kalendarza. Jeśli świeczka ma etykietę, to ją ściągamy.


Naklejamy etykietę z kalendarzem na świeczkę.


Gotowe!






Piękne etykiety zrobiła dla Was moja koleżanka Kasia, o której już nie długo opowiem  Wam więcej. Szykuję też adwentowy kalendarz dla mojego syna. Ten już nie będzie taki minimalistyczny ;) i mam nadzieję, że otwieranie paczuszek każdego dnia adwentu przyniesie mu wiele radości. Będziemy miały z Kasią znowu dla Was prezent do pobrania, który przyda się przy wykonywaniu Waszych kalendarzy z paczuszkami na każdy dzień.


Pozdrawiam,
Mako

piątek, 18 listopada 2016

Ozdoba na ścianę ze sznurka dzianinowego - "prawie" makrama krok po kroku


Ponad rok temu mogliście zobaczyć mój przedpokój, w którym jest bardzo dużo projektów DIY. Zrobiłam poduszki na siedzisko i zasłonkę na ławkę, wieszak na klucze i wieszak na czapki. Nie miałam tylko pomysłu co powiesić na ścianie nad ławką. Pomyślałam, że jest to idealne miejsce na dekoracje sezonowe, które będę zmieniać z okazji świąt i w zależności od pór roku. W końcu gwóźdź został wbity i powstała pierwsza dekoracja - ozdoba na ścianę ze sznurka dzianinowego. Niestety mój przedpokój jest dość ciemny, a pogoda ostatnio nie rozpieszcza i zdjęcia wyszły marne. Przewiesiłam więc moją gałązkę do salonu - tylko na potrzeby zdjęcia i... tak mi tam podpasowała, że żal mi było ją stamtąd zabierać. Na szczęście zostało mi trochę sznurka i szybko zrobiłam drugą "mini makramkę" i problem został rozwiązany - teraz sznurkowe ozdoby  wiszą w dwóch pomieszczeniach.

Miejsce docelowe pierwszej ozdoby na ścianę ze sznurka 

 

A tak prezentuje się w salonie

  




Jak otrzymałam sznurek? Po prostu pocięłam trzy koszulki ;). Wszystkie miały szwy boczne, więc nie udało się z nich zrobić jednego długiego sznurka, dlatego: wycięłam przód i tył koszulki, odcinając szwy boczne, szew górny razem z obszyciem szyi oraz wykończenie dołu. Otrzymałam nieregularne prostokąty, ale nie równałam ich, tylko pocięłam w poprzek na paski o szerokości ok 1,5 cm. Każdy pasek "naciągnęłam", czyli: złapałam za dwa końce i ciągnęłam w przeciwne strony. Pasek elegancko się roluje i powstaje sznurek. Jeśli nie wiecie, jak gruby sznurek wyjdzie z Waszej dzianiny - zróbcie test - wytnijcie pasek o szerokości 1, 1,5 i 2 cm, naciągnijcie i oceńcie, który jest dla Was odpowiedni.

 


Ozdoba na ścianę ze sznurka dzianionowego - krok po kroku


 

Materiały:

- sznurek z dzianiny w paru kolorach
- kółko z zaplecionych gałęzi lub jedna grubsza gałąź
- korale
- nożyczki




Wiążę na kółku  sznurek w sposób jak poniżej.



Kolejne sznurki układam blisko siebie

diy makrama

Dodałam dwa sznurki w innym kolorze


Gdy już zawiążemy wszystkie sznurki, trzeba wyrównać ich końce. Ja chciałam podciąć sznurki w półkole. W tym celu zawiesiłam kółko na tablicy mojego syna. 


Odrysowałam łuk od dużego talerza i wyrównałam sznurki, tnąc wzdłuż wyznaczonej linii.


Na koniec nawlekłam trzy drewniane korale 



 




Napisałam wyżej, że to takie "prawie" makramy. Wiadomo: "prawie robi różnicę", a do prawdziwych makram to im sporo brakuje. Jednak bardzo podoba mi się prostota tych ozdób. Podobne dekoracje można zrobić z włóczki lub sznurków innego typu. Ja połknęłam bakcyla na wyplatanie i przypomniały mi się czasy, gdy w podstawówce robiłam kwietniki ze sznurka snopowiązałkowego. Moda wraca, trochę zmieniona, odświeżona, ale wraca. 

Pozdrawiam,
Mako























czwartek, 27 października 2016

Indiańskie pierwsze urodziny

dekoracje na urodziny diy

Mój drugi synek Jakub skończył właśnie rok. Jeśli czytaliście poprzedni wpis na blogu, wiecie, że z okazji jego urodzin przygotowałam indiańskie przyjęcie. Parę dni wcześniej rozpoczęłam przygotowania. Wieczorem, gdy dzieci już spały wycinałam, sklejałam i zszywałam poszczególne dekoracje. Powiem Wam , że jest to naprawdę bardzo relaksujące  i daje dużo satysfakcji. Oczywiście największą radość sprawia widok zachwyconych dzieci. A za taki widok każda matka da się pokroić, prawda? Przyznaję też bez bicia: po prostu lubię wymyślać tematyczne imprezy i tworzyć dekoracje! Mamy więc dwie pieczenie na jednym ogniu ;). Zaskoczenie dzieci i ich uśmiech zawsze utwierdza mnie w przekonaniu, że było warto. 

dekoracje urodzinowe diy

Główną ozdobą indiańskich pierwszych urodzin były kolorowe girlandy ze strzałek i trójkątów. Część została zawieszona na gałęzi przywiezionej znad morza, a pozostałe ozdobiły komodę. Dopełnieniem były pikery-piórka do muffinek i ozdoba na tort. Wszystko wycięte z kolorowych brystoli. Na potrzebę chwili powstała patera, ponieważ ta którą posiadam okazała się zbyt mała. Przepis na stabilną paterę: kiełkownica jako podstawa, talerz i brystol. Ozdobiłam ją jeszcze drewnianą literką i gotowe! Potrzeba jest matką wynalazków ;). Wysokie krzesełko Kuby udekorowałam girlandą i proporczykiem z cyferką "1". Wszystko dopełniła opaska na głowę dla małego Indianina.


dekoracje diy dla dzieci


Tak naprawdę roczniak nie potrzebuje wielu atrakcji i wyrafinowanego menu. Kuba zachwyciły girlandy na komodzie, a właściwie możliwość ich zrywania ;).  Dużo frajdy dostarczył mu też nadmuchany balon ;). Jeśli chodzi o poczęstunek, to był on przygotowany głównie pod starsze dzieci, w tym mojego Jędrka. Sprawdziły się małe przekąski, które można chwycić w rękę i kontynuować zabawę. Skoro solenizantowi do szczęścia potrzeba tak mało, to dlaczego nie sprawić przyjemności starszemu bratu, prawda? Dzięki temu, że wszystkie zaserwowane przysmaki są ulubionymi przekąskami Jędrka, ten czuł się w swoim żywiole. Piszę o tym dlatego, że warto pomyśleć, aby na imprezie organizowanej z okazji święta jednego z dzieci nie zapominać o tym drugim. Zawsze można przygotować jego ulubione danie, a nawet poprosić go o pomoc w jego przyrządzeniu. Niech poczuje się potrzebny i ważny, pomimo tego, że to nie jego święto.
Tort dla wnuka zrobiła jak zwykle babcia. Na ostatnim zdjęciu zobaczycie, jak Kuba sprawdzał jego właściwości ;).  

boho dekoracje diy





Kuba rozpracowuje tort... 

boho urodziny dekoracje diy

Pozdrawiam,
Mako