Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plakat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plakat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2015

Plakat z odbiciem dłoni - super pamiątka DIY

Ostatnie dni wyzwania z  Karoliną z bloga House Loves "Wykończ dom z House Loves". Przyznaję się bez bicia - zwolniłam trochę. Nie każdego dnia jestem w stanie wykonać plan, bo tu mnie boli, tu mnie rwie... Syn kopie jak mały karateka. Czasem myślę, że już się zaczyna... a to fałszywy alarm i tylko psikus syneczka. Jednak tak, jak pisała Karolina, motto wyzwania to "Wykończ dom, a nie siebie" :). Plan może przecież ulec zmianie, bo najważniejsze, żebyśmy sami byli zadowoleni z efektu. Planery pomagają, ale nie mogą dodawać stresu i psuć przyjemności, jaką daje urządzanie swoich własnych czterech kątów. 
W naszej sypialni, zgodnie z planem, zawisła nad łóżkiem półka z przeznaczeniem na GALERIĘ. Nie będzie to stała ekspozycja. Specjalnie chciałam półeczkę, a nie ramki wieszane na ścianie, ponieważ na półeczce można ustawiać, przestawiać, dostawiać dekoracje bez obaw, że pozostaną ślady po gwoździach i uchwytach. 

 ślady dłoni

 Najpierw były przymiarki i wybory: półka biała czy czarna, ramki białe czy czarne, półka krótka, długa itp. 


Ustawiałam, przestawiałam, dyskutowałam i w końcu wybrałam (wybraliŚMY ;P)

sypialnia w stylu morskim

Wczoraj dodałam zdjęcie naszej galerii na fanpage'a i od razu pojawiły się bardzo pozytywne komentarze i pytania "jak zrobić plakat z odbiciem dłoni". Wcześniej zastanawiałam się, czy to dobry temat na osobnego posta, ale po wczorajszym dniu stwierdziłam, że skoro pytacie, skoro obrazek się podoba to why not? Zapobiegawczo zrobiłam parę zdjęć, więc zapraszam na bardzo przyjemne DIY "Jak zrobić plakat z odbiciem dłoni". Zapewniam, że zabawa jest przednia, bo wiadomo "brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko". A tutaj można się pobrudzić, a nawet można pobrudzić rodziców ;)

Co potrzebujemy:
- ramka
- farby np. akwarele (Myślę, że nadają się każde.U nas akurat takie były pod ręką)
- kartka w wybranym kolorze: brystol, blok itp.
- pędzel
- pojemniczek na wodę

 jak zrobić pamiątkę plakat

Zdecydowałam się  na bardzo standardowe kolory, czyli biała kartka + czarna farba.


Najprzyjemniejsza część tworzenia plakatu :) 

pamiętka odbicie dłoni

Zostawiliśmy miejsce na najmniejszą łapkę. Może za parę dni będą już cztery ślady :) 

plakat na ścianę

Co jeszcze zostało do wykonania z planu "Sypialnia":
- mobil nad łóżeczka - się szyje....
- lampa - materiały już są
- tekstylne dekoracje
- poprawki malowania komody

:)

Półka, ramki , lampki - Ikea
Łódki - wykonanie własne Tulipanowiec - link tutaj
Pościel - Kik











piątek, 27 lutego 2015

Rodzinna organizacja

Szczęśliwy, który jest w pełni zorganizowany, lub który nie jest i jest mu z tym dobrze ;) - choć nie wiem czy to możliwe.
Jesteście organizowani? Wyznaczacie sobie cele, a potem z determinacją je osiągacie w wyznaczonym terminie? Lubicie harmonogramy, rozpiski, plany, planery i postanowienia? Ja planować uwielbiam!!! Uwielbiam rozpisywać wszytko na czynniki pierwsze, wyznaczać daty, robić listy... To mnie uspokaja, sprawia, że czuję, że panuję nad sytuacją. Jeśli wiem, co i do kiedy mam zrobić, umiem to sobie tak zorganizować, żeby zdążyć na czas. W pracy to jest w miarę proste: robisz harmonogram, ustalasz dostawy materiałowe, ilość ludzi potrzebnych do wykonania danego zadania i jazda. A w domu? No, tu już nie tak łatwo ustawić tych "ludzi". Z dostawami materiałowymi też nie idzie tak pięknie. Nagle okazuje się, że pomimo planowania dużych zakupów raz w tygodniu, a codziennie małych - patrz: chleb, owoce, warzywa itp, i tak każdego dnia lądujemy w sklepie po coś niezaplanowanego: "A, bo zabrakło śmietany/masła/ oregano ...". I cały misterny plan w .... wszyscy wiecie gdzie ;). A każda wizyta w sklepie to czas, mój czas, czas mojego męża i czas który nasze dziecko nie spędza z nami. Jeśli sklep jest dalej od domu to każdy wyjazd to też benzyna, czyli pieniądze - nasze pieniądze, pieniądze, za które mogłabym każdego miesiąca kupić choćby zabawkę dla syna, a tak idą one z dymem, a dokładnie ze spalinami. No, a jak by nie było, nie mam ZA DUŻO czasu (a czy ktoś ma?). Do tej pory planowaliśmy z mężem zakupy z większym lub mniejszym sukcesem: na karteczkach, karteluszkach, zeszytach i kalendarzach. Raz wyszło lepiej, raz gorzej. Przez tydzień plan działał, potem gdzieś to się rozjeżdżało. Robiliśmy plany obiadowe i to jest super sprawa. Trzeba poświęcić parę chwil na decyzję, co będziemy jeść w danym tygodniu. Następnie zrobić listę potrzebnych produktów. Większość produktów można zakupić przy okazji dużych zakupów np. w sobotę. Pozostałe (wiemy dokładnie jakie, bo przecież mamy plan :) ) kupujemy na bieżąco bez straty czasu na rozważania typu: "A co tu dzisiaj kupić..... a co ja dzisiaj ugotuję....?". Ostatnia kwestia - planowanie powinno pociągnąć za sobą skutki finansowe, pozytywne skutki oczywiście. Przemyślane zakupy po prostu wychodzą taniej. Po pierwsze idąc do sklepu  z listą ( lub jeszcze lepiej wysyłając z nią męża) unikamy bezwładnego błądzenia po sklepie i wrzucanie do koszyka co popadnie. A jak już wyślemy męża z karteczką - to na bank nie wrzuci do koszyka nic więcej, no może piwo ;). Po drugie jak zabraknie nam np. śmietany, to gdzie idziemy? Do najbliższego sklepu. Często jest to osiedlowy sklep typu 24h/7 dni w tygodniu - gdzie ceny są dużo wyższe niż w markecie. Zatem na każdej śmietanie przepłacamy 30% ceny, niby nic, ale...
Z tych i z paru innych powodów zamarzyła mi się tablica w kuchni - "rodzinne centrum dowodzenia". I właśnie o takiej tablicy będzie dzisiejszy post. 



Co znalazło się na mojej tablicy:
- kalendarz z zaznaczonymi ważnymi datami: urodziny, imieniny, rocznice. Dodatkowo na kalendarzu będziemy zaznaczać planowane spotkania i wizyty np. u lekarza. Tablica będzie wisieć w centralnym miejscu w kuchni, zaraz koło lodówki - nie będzie opcji, żeby zapomnieć o rocznicy, Kochanie :*
- plan obiadowy - opracowany na min. tydzień do przodu
- lista zakupów "dużych" - czyli spis zakupów do wykonania raz w tygodniu/miesiącu w markecie - zrobiona na podstawi planu obiadowego
- lista zakupów "na bieżąco" - jak czegoś zabraknie, otworzysz ostatnią paczkę - wpisujesz produkt na listę
- plan "to do" - np. odebrać magiel, odnieść książki do biblioteki,
- miejsce na notatki dowolne
- długopisy - do zapisywania na bieżąco - zanim się zapomni
- miejsce na przyczepienie ulotki z ulubionej pizzerii i innych "dostawców pożywienia" ;)
- inne ważne i potrzebne ulotki

Do zrobienia wszystkich list i planerów możemy wykorzystać zwykłą kartkę i na niej napisać potrzebne informacje, a możemy skorzystać z gotowców np. takich jak z bloga hauseloves. Karolina zawsze dodaje nowe planery i kartkę z kalendarza na kolejny miesiąc. Karteczki mają fajną szatę graficzną i co miesiąc są inne :). Ja zrezygnowałam z kartki z kalendarza na rzecz całego kupnego kalendarza, ponieważ chciałam od razu wpisać wszystkie "rodzinne" daty i mieć spokój na cały rok. Z pozostałych gotowców z skorzystałam z wielką radością - są tak fajne, że aż proszą się o zapisywanie i ... korzystanie z tych zapisków :)

Proces twórczy u mnie trochę trwa :). O planach związanych z tablica do kuchni pisałam tutaj. Troszkę dawno ;). Najważniejsze, że w końcu plan został zrealizowany:

Tak było przedtem:


A tak jest teraz:


Doszła jeszcze biała boazeria, która jest dziełem mojego męża. Wszystko razem pięknie się komponuje.

Krok po kroku - "Tablica - rodzinne centrum zarządzania"

 tablica do kuchni

Do wykonania tablicy potrzebujemy:
- tablica korkowa - np. z  Castoramy za kilkanaście złotych
- materiał do obicia tablicy - zakupiony w Sklepowisku za 2 zł
- rolka po folii aluminiowej
- tektura
- taśma lub papier samoprzylepny
- taker + zszywki lub pinezki
- nożyczki
- kolorowe pinezki

Dodatkowo - to co chcemy powiesić:
- kalendarz - kupiłam w Tesco za 3 zł
- kartki z tabelkami: planer obiadowy, lista zakupów, lista "to do" - zrobione własnoręcznie lub gotowce
- ulotki


Przystępujemy do pracy:


Układamy tablicę na materiale i odrysowujemy mydłem krawieckim. 

 

Zaprasowujemy nadmiar materiału - dzięki temu uzyskamy ładną krawędź materiału.


Przymocowujemy materiał do tablicy za pomocą takera lub zwykłych pinezek.

Pojemnik na długopisy:

rolki po folii aluminiowej

Ucinamy rolkę na odpowiednią długość


Odrysowujemy na tekturce i wycinamy kółko, które będzie dnem pojemnika.


Przyklejamy dno do rurki za pomocą taśmy klejącej lub papieru klejącego. Ja wykorzystałam brzegi z kartek z naklejkami z książeczek syna;). 



Tuba - pojemnik na długopisy jest gotowa. Tubę można okleić, pomalować lub ozdobić według uznania. Ja zostawiłam białą. Z materiału wycięłam prostokąt, który złożyłam na trzy, przykleiłam do górnego końca tuby i tak powstał uchwyt do zaczepienia pojemnika na długopisy do tablicy.

plan tygodniowy

Robimy listy i planery. Moje gotowce wymagały tylko małego przycięcia ;)

planowanie w domu

Przymierzamy elementy i przypinamy wszystko do tablicy.


Tablica wisi na centralnym miejscu w naszej kuchni. A zaraz obok niej zagnieździły się zimorodek i kowalik. Na kolejnej ścianie przycupnęła jemiołuszka. Ptaszki ujęły mnie od pierwszego wejrzenia i zakochałam się w nich. Te i inne piękne plakaty znajdziecie w Galerii EMU.


Niestety nie wiem, jak zrobić zdjęcia plakatom za szkłem nie odbijając się w nim... jak macie na to radę to napiszcie :)