Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2015

Nowości sklepowe i miła niespodzianka

Dzisiaj miał być post krótki i zwięzły, ale nie wiem czy taki będzie, bo będzie i o nowościach w pewnym sklepie, i o fajnym łupie z Biedronki, i o wygranej w konkursie :). Zatem po kolei.

Jakiś czas temu byłam w Kik'u. Parę rzeczy wpadło mi w oko:




Szukam czegoś na herbaty, chyba się skuszę na to pudełeczko z pierwszego zdjęcia.

Fajnych kubasków nigdy za dużo ;)


I jeszcze jesienne gadżety - fajniutki lisek :) 



Chyba wszyscy już słyszeli o cotton balls'ach z Biedronki. Odwiedziłam sklep i ja... niestety po świecących kulach nie było już śladu. Upolowałam za to takie piękne walizeczki..Cena zawrotna - 9 zł! Pasują do wyprawki dla Najmłodszego, ale i Starszy Syn będzie zachwycony "pirackimi" walizkami. 



Uśmiechnęło się też do mnie szczęście w facebook'owym konkursie. ogłoszonym przez AnielskieRękodzieło. Wygrałam piękne szydełkowe serduszko :). Jest prześliczne i pewnie będzie przekładane w wiele miejsc. Na razie powiesiłam je na tablicy w kuchni. Jeszcze raz dziękuję!



Bardzo dużo się u mnie dzieje. Finalizuję zakupy i kompletowanie wyprawki dla Najmłodszego. Jesteśmy w trakcie przemeblowania sypialni. Poniżej widzicie naszą komodę z salonu, która po metamorfozie trafi właśnie do sypiali. Szukam wiszącej półki, dekoracji, zasłon.... ach...dużo tego. Szyję sukienkę.... a uszyć okrycie na brzuszysko - to jest wyzwanie ;). Wymyślam co chwilę nowe punkty na listę "TO DO przed porodem"... czas płynie nieubłaganie, a ja ruszam się coraz wolniej ;). Dochodzi do mnie, że czas zwolnić... tylko jak? 



niedziela, 17 maja 2015

Zakupy, prezenty i nowe nabytki

Po ostatnich zakupowych szaleństwach trochę przystopowałam, ale wiadomo, coś zawsze się wypatrzy ;). A to super promocja, a to dany przedmiot uśmiecha się ze sklepowych półek i szeczepcze "jestem stworzony do Twojej kuchni/balkonu. Kup mnie, kup!". Znacie to?

W końcu we Wrocławiu otworzyli Kik'a. Naczytałam się na różnych blogach o zakupach w tym sklepie i raz nawet wysłałam męża z dokładną instrukcją do Kik'a w Łodzi (był akurat w tym mieście, więc jak tu nie skorzystać?) żeby kupił pościel w piękny wełniany wzór. Mąż podołał wyzwaniu, choć oponował przed "rozejrzyj się tam, może coś Ci jeszcze wpadnie w oko" ;). We wrocławskim Kik'u kupiłam metalową osłonkę na doniczki i drewniany domek dla ptaków. Osłonka sprawdziła się podczas świąt Wielkanocnych, kiedy rosła w niej trawa pszeniczna, a teraz zazwyczaj jest pełna przypraw takich jak: bazylia czy oregano.


Domek dla ptaków wisi "na drzewie" u "Jędrka w pokoju

 drewniany domek

 drzewo pokój dziecinny

Do Netto poszłam specjalnie po tę latarenkę. Latarenka docelowo ma być na balkonie.

  
Idę pośród regałów z latarenką w ręku i widzę super apaszkę, to co - kupiłam ;). Ujęły mnie te strzały.

  apaszka

Kolejny zakup nie jest "do domu", ale myślę, że jest równie interesujący :).  Na jednym z blogów znalazłam newsa, że w Biedronce będą obiektywy do telefonów. Cena zawrotna, bo "aż" 22,99 zł!!! Dobrze, że Biedronka jest tak blisko.... domu moich rodziców ;). Ja nie mogłam się wyrwać na zakupy, ale jeden telefon do rodzicielki i obiektywy już na mnie czekały. Dzięki mamo <3!!!

 obiektywy do telefonu z Biedronki

Fotografia to wciąż dla mnie wielka tajemnica... staram się, uczę, czytam, ale wciąż baaaardzo mi daleko do osiągnięcia wymarzonego minimum jakości zdjęć :(. Dodatkowo posiadam ( posiadałam :( ) tylko zwykły kompaktowy aparat, który ostatnio wywrócił się razem ze statywem i od tej pory robienie zdjęć jest dla mnie wyzwaniem prawie survivalowym ;P. Posiłkuję się telefonem i starym kompakciakiem, który po upadku ( a może ja mam po prostu pecha??? ) nie posiada m.in. funkcji zoomu, szwankuje mu "łapanie" ostrości i nie daje się przykręcić do statywu. Pocieszam się, czytając wypowiedzi "tych co się znają", że i z takiego sprzętu (aparat kompaktowy, telefon) przy odrobinie wiedzy i zaangażowania da się wiele wycisnąć i ... cisnę jak mogę :).

W zestawie są trzy obiektywy:
1. Fish-eye - uzyskuje tzw. efekt rybiego oka

 

2. Wide Angle - obiektyw szerokokątny pozwala na fotografowanie dużych przedmiotów z małych odległości.
Poniżej zestawienie dwóch obiektów fotografowanych z tej samej odległości: po prawej z obiektywem Wide Angle, po lewej bez.

 

3. Macro: pozwala na fotografowanie obiektów z małej odległości

O, i tu poszalałam :). Popatrzcie jaką kiwi ma piękną skórkę...

 

Nie wiedziałam, że pączki bzu są otulone odrobiną delikatnego puchu :)

 

Na razie się uczę... ostrość nie zawsze rewelacyjna, ale co tam ;)

 

 

 

Ostatnio w Biedrze trafiłam też na śliczne podkładki i ściereczki kuchenne. W końcu znalazłam  biało - czarne ściereczki :)

 


Po zakupach czas na prezenty i wygrane w blogowych "candy". Los się do mnie uśmiechnął, a może po prostu wzięłam los w swoje ręce i zgodnie ze stwierdzeniem "Żeby wygrać, trzeba grać" - zaczęłam brać udział w konkursach. Za każdym razem jest wspaniała zabawa, okazja do poznania ciekawych blogów, blogerów i znalezienia nowych inspiracji.

Poduszka w krzyżyki od Magdy z bloga simply about home:

 

Jest to ulubiona poduszka naszego syna, który przy stole w jadalni musi na niej siedzieć. Docelowo poducha trafi do sypialni, po jej metamorfozie.

Cottonballs... piękno same w sobie. Są ozdobą gdy nie świecą oraz gdy zapada zmrok i wydobywa się z nich delikatne światełko. Mąż chce żeby wisiały w salonie, a ja je przekładam z miejsca na miejsce i cykam foty ;P.


Kule wygrane w konkursie u CottonoveLove

 

Los był łaskawy w jeszcze jednym candy i otrzymałam bon do sklepu Westwing  . O tym jednak napiszę, gdy bon zostanie zrealizowany a nowy nabytek zamieszka w naszym domu. Na razie przeglądam proponowane kolekcje i baaardzo ciężko jest mi się zdecydować :).

Na blogu nie prezentuję recenzji kosmetyków i innych testowanych produktów, ale skoro piszę o prezentach to zrobię mały wyjątek - wybaczcie. Dostałam pięknie zapakowaną paczkę z pachnącą zawartością. Takie testowanie to ja lubię :)).

 kosmetyki testowanie

W środku dwa pełnowymiarowe produkty - żele pod prysznic (werbena - cytryna, pomarańcza - grejpfrut), zestaw próbek dla koleżanek i przepaska na oczy. Zakładamy delikwentowi przepaskę na oczy i podajemy do powąchania owocowy żel. Jak na razie nikt się nie pomylił w zgadywaniu :). Pierwszym testującym był mój syn:
- Mamo! Ja chcę powąchać!!
i od razu padła odpowiedź:
- Czuję pomalańczę :)
Fajne zapachy. Podczas kąpieli są intensywne, a potem na skórze pozostawiają delikatny cytrusowy aromat.

testowanie kosmetyków
#AmbasadorkaLMP

Na koniec jeszcze raz wiosenna fotka bzu z naszej działeczki. W zeszłym roku przegapiłam moment kwitnienia tych pięknych krzewów, ale teraz się udało.

 

Bez jest uroczy, wspaniale się prezentuje w naturze i w wazonie, ale czy wiedzieliście, że można te kwiaty jeść??? Ha! - Jeśli wybałuszyliście ze zdziwienia oczy to odsyłam na bloga les mirabelles. Smacznego!

 ciasto z bzem

































wtorek, 10 marca 2015

Walka z bakcylami i wiosenne zakupy

Sezon przeziębień dopadł i nas. Przystąpiłam do ataku na wszystkich frontach, czyli oprócz syropów z apteki sięgnęłam po naturalne lekarstwa. Do tej pory robiłam tylko syrop z cebuli , a tym razem spróbowałam za namową pewnych matek - wariatek ;) (buziaki dla Was :*) syropu z buraka. Działa wspaniale na kaszel zarówno suchy, jak i mokry, pomaga wzmagać odporność, jest źródłem żelaza i kwasu foliowego. a do tego jest przepyszny! Żeby go zrobić potrzebujecie 1-2 buraki i cukier. Nie warto robić na raz dużej ilości, bo syrop można przechowywać tylko parę dni, a z 1-2 buraków otrzymamy odpowiednią ilość syropu dla 1- 2 osób. Buraka ścieramy na tarce o grubych oczkach i zsypujemy cukrem. Po paru godzinach zlewamy syrop do słoiczka. Syrop przechowujemy w lodówce.

syrop z buraka na kaszel

W międzyczasie popijamy pyszna lemoniadę i herbatkę z lipy z imbirem, miodem, sokiem z cytryny i sokiem malinowym

naturalne lekarstwa

A na obiad zupa czosnkowa z grzankami z tego przepisu. Z braku odpowiedniej ilości ziemniaków i z braku możliwości wyjścia z domu ( chore dziecko) musiałam trochę improwizować i do trzech mini ziemniaczków dodałam brokuła. To był strzał w dziesiątkę - zupa wyszła wyśmienita. Cała rodzina zajadała się ze smakiem, a z chorobą w końcu wygraliśmy :)

zupa na przeziębienie

Jak już dziecię się wyleczyło i wróciło do przedszkola to wirus dopadł mnie.... I od nowa: syrop z cebuli.....

naturalne lekarstwa

Od znajomych dostaliśmy piękny upominek - przepyszny syrop malionowy prosto spod Ślęży :). Smak, aromat... powiew lata )

naturalny syrop

Gdy już stanęłam na nogi wybrałam się na wiosenne zakupy. Pierwsze łupy są z Biedronki: hiacynty w metalowym wiaderku i cudne albumy na zdjęcia. Na ten czarny w kropeczki już czekają wydrukowane zdjęcia - w końcu pamiątki z wakacji sprzed dwóch lat :P zostaną uporządkowane.

zakupy z biedronki

Kolejne zakupy są z Pepco. Nie znoszę tego sklepu, nie cierpię.... nie da się tam wejść i wyjść bez niczego, a już wiosenna kolekcja działa zabójczo na portfel! Zrobiłam sobie postanowienie, że będę tam kupować max trzy rzeczy na raz. Daję radę, a jak już coś bardzo mi wlezie w oko, to idę znowu za parę dni ;P

zakupy z Pepco

Nowe nabytki: błękitna ceramiczna osłonka na doniczkę, domek - skarbonka oraz kubek i talerz w geometryczne wzory.

czarno - biała ceramika