niedziela, 17 maja 2015

Zakupy, prezenty i nowe nabytki

Po ostatnich zakupowych szaleństwach trochę przystopowałam, ale wiadomo, coś zawsze się wypatrzy ;). A to super promocja, a to dany przedmiot uśmiecha się ze sklepowych półek i szeczepcze "jestem stworzony do Twojej kuchni/balkonu. Kup mnie, kup!". Znacie to?

W końcu we Wrocławiu otworzyli Kik'a. Naczytałam się na różnych blogach o zakupach w tym sklepie i raz nawet wysłałam męża z dokładną instrukcją do Kik'a w Łodzi (był akurat w tym mieście, więc jak tu nie skorzystać?) żeby kupił pościel w piękny wełniany wzór. Mąż podołał wyzwaniu, choć oponował przed "rozejrzyj się tam, może coś Ci jeszcze wpadnie w oko" ;). We wrocławskim Kik'u kupiłam metalową osłonkę na doniczki i drewniany domek dla ptaków. Osłonka sprawdziła się podczas świąt Wielkanocnych, kiedy rosła w niej trawa pszeniczna, a teraz zazwyczaj jest pełna przypraw takich jak: bazylia czy oregano.


Domek dla ptaków wisi "na drzewie" u "Jędrka w pokoju

 drewniany domek

 drzewo pokój dziecinny

Do Netto poszłam specjalnie po tę latarenkę. Latarenka docelowo ma być na balkonie.

  
Idę pośród regałów z latarenką w ręku i widzę super apaszkę, to co - kupiłam ;). Ujęły mnie te strzały.

  apaszka

Kolejny zakup nie jest "do domu", ale myślę, że jest równie interesujący :).  Na jednym z blogów znalazłam newsa, że w Biedronce będą obiektywy do telefonów. Cena zawrotna, bo "aż" 22,99 zł!!! Dobrze, że Biedronka jest tak blisko.... domu moich rodziców ;). Ja nie mogłam się wyrwać na zakupy, ale jeden telefon do rodzicielki i obiektywy już na mnie czekały. Dzięki mamo <3!!!

 obiektywy do telefonu z Biedronki

Fotografia to wciąż dla mnie wielka tajemnica... staram się, uczę, czytam, ale wciąż baaaardzo mi daleko do osiągnięcia wymarzonego minimum jakości zdjęć :(. Dodatkowo posiadam ( posiadałam :( ) tylko zwykły kompaktowy aparat, który ostatnio wywrócił się razem ze statywem i od tej pory robienie zdjęć jest dla mnie wyzwaniem prawie survivalowym ;P. Posiłkuję się telefonem i starym kompakciakiem, który po upadku ( a może ja mam po prostu pecha??? ) nie posiada m.in. funkcji zoomu, szwankuje mu "łapanie" ostrości i nie daje się przykręcić do statywu. Pocieszam się, czytając wypowiedzi "tych co się znają", że i z takiego sprzętu (aparat kompaktowy, telefon) przy odrobinie wiedzy i zaangażowania da się wiele wycisnąć i ... cisnę jak mogę :).

W zestawie są trzy obiektywy:
1. Fish-eye - uzyskuje tzw. efekt rybiego oka

 

2. Wide Angle - obiektyw szerokokątny pozwala na fotografowanie dużych przedmiotów z małych odległości.
Poniżej zestawienie dwóch obiektów fotografowanych z tej samej odległości: po prawej z obiektywem Wide Angle, po lewej bez.

 

3. Macro: pozwala na fotografowanie obiektów z małej odległości

O, i tu poszalałam :). Popatrzcie jaką kiwi ma piękną skórkę...

 

Nie wiedziałam, że pączki bzu są otulone odrobiną delikatnego puchu :)

 

Na razie się uczę... ostrość nie zawsze rewelacyjna, ale co tam ;)

 

 

 

Ostatnio w Biedrze trafiłam też na śliczne podkładki i ściereczki kuchenne. W końcu znalazłam  biało - czarne ściereczki :)

 


Po zakupach czas na prezenty i wygrane w blogowych "candy". Los się do mnie uśmiechnął, a może po prostu wzięłam los w swoje ręce i zgodnie ze stwierdzeniem "Żeby wygrać, trzeba grać" - zaczęłam brać udział w konkursach. Za każdym razem jest wspaniała zabawa, okazja do poznania ciekawych blogów, blogerów i znalezienia nowych inspiracji.

Poduszka w krzyżyki od Magdy z bloga simply about home:

 

Jest to ulubiona poduszka naszego syna, który przy stole w jadalni musi na niej siedzieć. Docelowo poducha trafi do sypialni, po jej metamorfozie.

Cottonballs... piękno same w sobie. Są ozdobą gdy nie świecą oraz gdy zapada zmrok i wydobywa się z nich delikatne światełko. Mąż chce żeby wisiały w salonie, a ja je przekładam z miejsca na miejsce i cykam foty ;P.


Kule wygrane w konkursie u CottonoveLove

 

Los był łaskawy w jeszcze jednym candy i otrzymałam bon do sklepu Westwing  . O tym jednak napiszę, gdy bon zostanie zrealizowany a nowy nabytek zamieszka w naszym domu. Na razie przeglądam proponowane kolekcje i baaardzo ciężko jest mi się zdecydować :).

Na blogu nie prezentuję recenzji kosmetyków i innych testowanych produktów, ale skoro piszę o prezentach to zrobię mały wyjątek - wybaczcie. Dostałam pięknie zapakowaną paczkę z pachnącą zawartością. Takie testowanie to ja lubię :)).

 kosmetyki testowanie

W środku dwa pełnowymiarowe produkty - żele pod prysznic (werbena - cytryna, pomarańcza - grejpfrut), zestaw próbek dla koleżanek i przepaska na oczy. Zakładamy delikwentowi przepaskę na oczy i podajemy do powąchania owocowy żel. Jak na razie nikt się nie pomylił w zgadywaniu :). Pierwszym testującym był mój syn:
- Mamo! Ja chcę powąchać!!
i od razu padła odpowiedź:
- Czuję pomalańczę :)
Fajne zapachy. Podczas kąpieli są intensywne, a potem na skórze pozostawiają delikatny cytrusowy aromat.

testowanie kosmetyków
#AmbasadorkaLMP

Na koniec jeszcze raz wiosenna fotka bzu z naszej działeczki. W zeszłym roku przegapiłam moment kwitnienia tych pięknych krzewów, ale teraz się udało.

 

Bez jest uroczy, wspaniale się prezentuje w naturze i w wazonie, ale czy wiedzieliście, że można te kwiaty jeść??? Ha! - Jeśli wybałuszyliście ze zdziwienia oczy to odsyłam na bloga les mirabelles. Smacznego!

 ciasto z bzem

































10 komentarzy:

  1. Wow!!! Jestem oczarowana drzewem na ścianie!!!! cudowny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - to drzewo to moja duma :).

      Usuń
  2. Pokoik Jędrka jest cudowny i te podusie na łóżku megastyczne :)
    A zakupów gratuluję, dla mnie to polepszacze podłego humoru :)))
    Miłego dnia!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - miło słyszeć takie pozytywne opinie :))
      A zakupy... wiadomo..."babski" sposób na dobry humor ;P
      Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
  3. Matko, ile fajnych rzeczy! Ale muszę to napisać- Twoja kuchnia nie ma sobie równych. Wyszła genialnie- często nowoczesne kuchnie gubią gdzieś przytulność, a patrząc na Wasze dzieło aż chce się tam przesiadywać nad szklanką herbaty albo innej dobroci. Wielki szacun i zazdrość zarazem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) - a na herbatkę zapraszam :)

      Usuń
  4. Drzewo na ścianie cudowne i ten domek! Zazdroszczę kuchni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W kuchni cały czas coś zmieniam, ale już jestem z niej zadowolona:).

      Usuń
  5. Kuchnią jestem zachwycona jest przecudna!! pokaż koniecznie więcej zdjęć!! :) i drzewko na ścianie - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Od jakiegoś czasu zbieram się do wpisu o kuchni, ale... mam prozaiczny problem - nie potrafię zrobić zdjęć,z których byłabym zadowolona i moja kuchnia, z której jestem bardzo dumna, wychodzi kiepsko :P.
      Jak poradzę sobie z tą techniczną trudnością to na pewno powstanie post.

      Usuń