W sobotę postanowiłam się wybrać na wystawę "Design, kultura, rzemiosło" w Centrum Rozwoju Zawodowego Krzywy Komin.
Na wystawie można było podziwiać efekty pracy osób biorących udział w warsztatach w drugiej już edycji projektu Labolatorium Designu i Sztuki oraz Drogowskazy - Dolnośląska Mapa Legend i Rzemiosła.
Śledzę ofertę warsztatów i spotkań organizowanych przez Krzywy Komin od jakiegoś czasu i powiem Wam, że jest ona imponująca. Dla każdego coś dobrego. Lubisz szydełkowanie? - są zajęcia dla Ciebie. Interesujesz się grafiką, komiksem i filmem? - są zajęcia dla Ciebie. A może wolisz szycie i projektowanie? Chciałabyś lub chciałbyś poznać sztukę tworzenia nakryć głowy lub rzemiosło szewca? - w ofercie są warsztaty i dla Ciebie. Wcześniej byłam w Krzywym Kominie już dwa razy: raz na letniej wymianie ubrań ( jak ja to uwielbiam!!!!), a drugi raz na spotkaniu mistrzowskim z projektantem Michałem Starostem. Wystawa "Design, kultura, rzemiosło" to była moja trzecia wizyta w tym wspaniałym i kipiącym kreatywnością miejscu i chciałabym przestawić Wam krótką fotorelację z tego wieczoru.
Śledzę ofertę warsztatów i spotkań organizowanych przez Krzywy Komin od jakiegoś czasu i powiem Wam, że jest ona imponująca. Dla każdego coś dobrego. Lubisz szydełkowanie? - są zajęcia dla Ciebie. Interesujesz się grafiką, komiksem i filmem? - są zajęcia dla Ciebie. A może wolisz szycie i projektowanie? Chciałabyś lub chciałbyś poznać sztukę tworzenia nakryć głowy lub rzemiosło szewca? - w ofercie są warsztaty i dla Ciebie. Wcześniej byłam w Krzywym Kominie już dwa razy: raz na letniej wymianie ubrań ( jak ja to uwielbiam!!!!), a drugi raz na spotkaniu mistrzowskim z projektantem Michałem Starostem. Wystawa "Design, kultura, rzemiosło" to była moja trzecia wizyta w tym wspaniałym i kipiącym kreatywnością miejscu i chciałabym przestawić Wam krótką fotorelację z tego wieczoru.
Jakość zdjęć jaka jest, każdy widzi ;). Powodów jest kilka: zdjęcia robiłam ja, a fotograf ze mnie, delikatnie rzecz ujmując, średni. Zdjęcia były robione po zmroku, a we wnętrzach - przy sztucznym świetle. A do tego wszystkiego postanowiłam zaszczepić w swym Pierworodnym miłość do sztuki oraz rzemiosła i zabrałam go ze sobą na wystawę. Efekt był taki, że jedną ręką trzymałam mojego Aniołka, a drugą pstrykałam zdjęcia.
Czasem Aniołek się wyrywał z matczynych objęć. Zwłaszcza jak zobaczył TO:
:))
Pani w recepcji wyjaśniła nam, że tego wieczoru, oprócz wystawy, możemy odwiedzić kiermasz świąteczny, a na parterze budynku właśnie trwają warsztaty kulinarne Food Design z Kubą Korczakiem.
Zajrzeliśmy na kiermasz, a tam same cuda:)
Najbardziej mnie urzekły wyroby z Pracowni Ceramiki Artystycznej Beaty i Romana Szynol.
Niestety spóźniliśmy się na pokaz wytwarzania ceramiki, a to byłaby gratka... zwłaszcza dla Aniołka :)
Po obejrzeniu pięknych stoisk z rękodziełem dotarliśmy w końcu na wystawę.
Wachlarz typów warsztatów, na których powstawały prace jest imponujący.
Coś dobrego dla każdego w każdym wieku.
Ja łapczywie zerkałam na odnowione krzesła. Dlaczego ja nie wiedziałam o tych warsztatach??? Dlaczego????
I znowu coś bliskiego mojemu sercu:
Prace z warsztatów koronczrskich:
a może ktoś woli zapoznać się z techniką drzeworytu lub tkactwem?
I kolejny genialny recyclingowy projekt:
W mojej piwnicy od jakiegoś roku leżą takie tuby z przeznaczeniem na siedzisko. Leżą i dojrzewają, może w styczniu będzie sprzyjający klimat :)
Na koniec, w nagrodę za dobre zachowanie :) skosztowaliśmy pysznej babeczki.
Jak dla mnie CRZ Krzywy Komin jest miejscem z ogromnym potencjałem. Super lokalizacja, bo Centrum znajduje się na ul. Dubois 33-35a we Wrocławiu. Łatwy dojazd komunikacją miejską, a jeśli wolicie auto, to też jest gdzie zaparkować. Atmosfera aż kipi od twórczości, pomysłowości i kreatywności. Można tam spotkać przemiłych ludzi chętnych do pomocy i podzielenia się wiedzą. Dla mnie bomba!
Z soboty na niedzielę można było odwiedzić wiele ciekawych miejsc w ramach "Świątecznej Nocy Nadodrza". Z racji tego, że mój towarzysz był nieletni, a raczej bardzo mało-letni :), po wizycie w Krzywym Kominie zdecydowałam się tylko na jeden punkt z programu. Zaprosiłam syna na kolację do "Dobrej Karmy". Jedzonko pyszne i zdrowe. Zdjęcie wykonane w nastrojowym półmroku przedsatwia tofu z sałatką.
I jak nie kochać Wrocławia, jeśli tyle się tutaj dzieje?



