poniedziałek, 1 lutego 2016

Pirackie urodziny

Zbliżają się już czwarte urodziny Jędrka, a post o trzecich urodzinach zaginął w czasoprzestrzeni i teraz upomniał się o swoje miejsce na blogu.

 piratescostume

Jak już pisałam przy okazji "Stroju pirata" - piraci, marynarze, statki i szeroko pojęta tematyka morska to była wielka fascynacja naszej latorośli. Teraz piraci troszkę ustąpili miejsca kosmonautom, dinozaurom,  policjantom i robotom.... ale dalej książeczki o morskich zbójach to jedna z najlepszych lektur:).


książki dla pirata

Nie było żadnych wątpliwości, że urodziny będą w pirackim klimacie. Matka przekopała internet w poszukiwaniu inspiracji, wciągnęła w wir przygotowań tatę, babcię i dziadka, i taki powstał efekt. Uroczystości były dwie: jedna "rodzinna" w domu dziadków, druga "z przyjaciółmi" u nas w domu. Zdjęcia są wymieszane.

girlanda na urodziny

Zacznijmy od dekoracji: balony w odpowiednich kolorach, girlanda z chorągiewek to dzieło dziadków (jak sobie wyobrażę, że siedzieli i zawijali te sreberka tfu, chorągiewki:) ...) takie poświęcenie dla wnuka! - a to jeszcze nie koniec ich wytworów.

 pirackie party

 pirackie urodziny

Prezenty były zapakowane do pirackiej skrzyni, którą również wykonali dziadkowie. Do tej pory Jędrek trzyma w niej swoje zabawki. 

skrzynia na zabawki

pirackie dekoracje

Nie ma urodzin bez torta! Poniżej dzieło mojej mamy i moje. Dwa statki, ale zupełnie inne.

 tort pirata

 piracki tort

Poczęstunek. Kto był kiedyś na dziecinnym party, ten wie, co jedzą dzieci - wszystko to, co można łatwo nabrać z talerza i na raz spałaszować. Nie zabrakło więc takich przekąsek jak krakersy rybki, kruche babcine ciasteczka, owoce i małe kanapeczki. Te ostatnie oraz flota jajkowa - kojarzą mi się trochę z uroczystościami z ubiegłej dekady, wiecie: jaja w majonezie itp, ale nie uwierzycie jaką radość sprawiły te przekąski mojemu synowi. Długo potem jeszcze mówił: "Mamo zrobisz mi jajkowe łódeczki?". Były jeszcze niebieskie galaretki z pirackimi flagami, ale zdjęcie niestety zaginęło.

 pirates party

 przyjęcie urodzinowe poczęstunek

 poczęstunek piracki

 jedzenie dla dzieci

 poczęstunek na urodziny dziecka

 pirackie krakersy


napoje dla piratów

Solenizant - Pirat dumnie pozował do zjęć

urodziny tematyczne - pirackie

urodziny dla chłopca

urodziny pirata

Jak zrobić strój dla pirata, znajdziecie tutaj.

pirates costume DIY

Goście zamiast czapeczek dostali kolorowe przepaski na oko - każdy mógł się poczuć jak pirat :).

przepaski na oko DIY

Przepaski były w dwóch rozmiarach: dla małych i dla dorosłych piratów. Specjalnie dla pewnej małej damy była nawet różowa w groszki. Instrukcję jak wykonać takie przepaski znajdziecie w poście o przebraniu pirata  - pirackie przepaski na oko.

Przyjęcia urodzinowe udały się w 100 %. I, choć pirackie party było prawie rok temu, do niedawna Jędrek chciał, aby kolejne urodziny były takie same. Miłość do piratów nie wygasła, ale czwarte urodziny będą zupełnie inne...a co będzie ich tematem, dowiecie się już za parę tygodni :). 


urodziny pirata dla chłopca


Jeśli szukacie więcej inspiracji na przyjęcie w pirackim stylu, zapraszam na  tulipanowcowego Pinteresta - Pirates Party





środa, 27 stycznia 2016

Poduszka i getry ze swetra - DIY


 drugie życie swera

Uwielbiam recycling i nie lubię niczego wyrzucać. A już nigdy, przenigdy nie wyrzucam ubrań. Przecież zawsze "coś się z tego zrobi" :).
Na pewno nie raz widzieliście poduszki ze swetrów czy męskich koszul. Sama nie wiem, dlaczego wcześniej nie zrobiłam takiej przeróbki. Od dawna marzyła mi się "swetrowa" poduszka i w końcu ją mam.

 poduszka ze swetra

co zrobić ze swetra

Szary sweter kupiłam dawno temu i swego czasu trochę go nosiłam. Ostatnie dwa lata przeleżał w pudle pt. "coś się z tego zrobi" i ... doczekał się :).

 poduszka

 A z rękawów powstały getry, w sam raz na taką pogodę, jaka jest teraz

 getry z rękawów swetra


Jak ze swetra zrobić poduszkę i getry - DIY


Potrzebujemy:
- sweter
- nożyczki
- nici
- zamek błyskawiczny

 co zrobić ze swetra

Sweter przecianamy, jak poniżej na zdjęciu

sweter recycling

Z największej części powstanie poszewka na poduszkę. Zszywamy krawędź powstałą przez przecięcie swetra i wykańczamy overlockiem lub ściegiem zygzakowym, żeby się  nie strzępiła. Z przeciwnej strony, w krawędź, która była dolną krawędzią swetra wszywamy zamek. Ja wszyłam kryty zamek w kolorze swetra i zapięcie poduszki jest  praktycznie niewidoczne.

 poduszka swetrowa


Krawędzie obciętych rękawów zabezpieczyłam ściegiem zygzakowym i getry gotowe

getry recycling


getry


Sweter zyskał drugie życie, lubię takie przeróbki :)


  przróbka swetra

 Milutka, mięciutka poducha, pyszne ciasto i  herbatka... czego chcieć więcej...


Pozdrawiam

Mako












czwartek, 21 stycznia 2016

Odciski dłoni i stópek w masie solnej na Dzień Babci i Dziadka

Po dłuższej przerwie... jestem :)
Trochę się działo. Nowy członek rodziny jest bardzo absorbujący. Starszy brat też nie chce być gorszy ;). Do tego wszystkiego doszły awarie sprzętowe i wyszło, jak wyszło. Ale dość tego tłumaczenia się, w końcu dzisiaj Dzień Babci, jutro Dzień Dziadka! Moje pociechy zobaczą się z dziadkami dopiero za tydzień, ale prezenty już gotowe. Trochę pomogłam, ale ręce, a nawet nogi, przyłożyli do tego sami :)

odciski dłoni w masie solnej

Z jakiego mogą ucieszyć się babcie i dziadkowie? Na pewno z samodzielnie wykonanego przez ukochane wnuczęta. Każdy obrazek i laurka będą przechowywane jak najcenniejsze skarby. Jestem pewna, że odcisk małej łapki lub stópki także wywoła ich wzruszenie.

 odcisk dłoni i stopy



Jak zrobić odcisk w masie solnej? - pamiątka DIY


Co potrzebujemy:

  • Na masę solną:  3/4 szklanki soli, 3/4 szklanki mąki i 1/2 szklanki wody
  • wałek
  • rurka do napojów
  • okrągły talerzyk lub inna foremka
  • nożyk
  • tasiemka lub wstążka
  • flamaster

Mieszamy składniki na masę solną. Masa początkowo może wydawać się za sucha, ale po chwili wyrabiania nabierze plastyczności. Jeśli dodamy więcej wody, masa będzie bardziej miękka - łatwiej zrobić odcisk, ale trudniej później go wysuszyć.


masa solna

Rozwałkowujemy masę na grubość 3-5 mm. 


Odciskamy kształt, np. talerzykiem


Wycinamy kształt za pomocą noża



Odkładamy nadmiar masy i ...



... najważniejszy moment - robimy odcisk dłoni lub stópki.

Tu już zabrakło mi trzeciej ręki i nie uwieczniłam odciskania małej girki. Jeśli myślicie, że uchwycenie czterolatka wykonującego odcisk w masie jest łatwiejsze, to jesteście w błędzie: "Mamo, tak?" i ... odcisk jest... na wylot ;). Po paru próbach, śmichach i chichach - udało się!

DIY odcisk stopy w masie sonej

Na koniec robimy dziurkę, przez którą potem przewleczemy tasiemkę lub wstążkę.


Gotowy odcisk suszymy. Możemy pozostawić masę do wyschnięcia w przewiewnym i ciepłym miejscu, ale szybciej jest wstawić na 2 godziny do  piekarnika rozgrzanego do 50 stopni. Po takim  czasie sprawdzamy czy masa wyschła. Jeśli nie, pozostawiamy ją w piekarniku i po kilkunastu minutach znowu sprawdzamy. Im grubszy plaster masy, tym dłużej schnie.
Ja, nie do końca wyschniętą masę wyjęłam z piekarnika, po ostygnięciu delikatnie odkleiłam od blaszki i odwróciłam na drugą stronę. I tak pozostawiłam na noc. 

odcisk stopy w masie solnej

Na drugi dzień dodaliśmy kolorową tasiemkę, podpisaliśmy odciski i prezenty gotowe.

pamiątka DIY

Na zdjęciach widać jak ja przygotowuję masę solną, ale zrobiłam tylko jedną porcję - "do zdjęcia" ;). Większość masy wyrabiał i wałkował Jędrek. Tylko w wycinaniu kółka musiałam pomóc. 

A Wy jakie niespodzianki przygotowaliście dla babć i dziadków? Jeśli jeszcze nie macie pomysłu, to może spróbujecie z masą solną i odbijecie swoje łapki? Taki odcisk dłoni, nawet bardzo dorosłego wnuczęta, będzie pięknym prezentem.  Zresztą to też fajna pamiątka dla rodziców. My mamy obicia dłoni i stópek naszych dzieci zarówno w masie, jak i na papierze. Co roku odbijam stópkę starszego syna i przymierzam do poprzednich śladów... niejedna łezka wtedy płynie ze wzruszenia...

niedziela, 6 grudnia 2015

Kalendarz adwentowy

W końcu i u nas pojawił się kalendarz adwentowy. Miałam nadzieję, że w tym roku zrobię go szybciej, ale... z małym ssakiem przy piersi i z bardzo absorbującym prawie czterolatkiem "to se ne da" ;) -  a przynajmniej mi się nie udało. Pomysłów było wiele, w końcu stanęło na bardzo prostym kalendarzu. Mam jednak nadzieję, że spodoba Wam się on Wam tak bardzo jak mnie.

advent calender


Od początku jednak wiedziałam co będzie w środku. Nie chciałam, aby w środku były duże prezenty czy  zabawki. Przyzwyczaiłoby to Jędrka, że w grudniu wszystko kręci się wokół prezentów, a w adwentowym oczekiwaniu chodzi tylko o "dostawanie" podarunków. Pamiętam, że jak byłam mała bardzo cieszyła mnie ta codzienna mała czekoladka z okienka i pomyślałam, że fajnie by było aby Jędrek też znajdował w paczuszkach coś pysznego.W końcu dzieciństwo powinno być słodkie ;). Nie spakowałam jednak zwykłych słodyczy, ale różne rodzaje orzechów i suszonych owoców. Mój syn uwielbia takie łakocie, więc byłam pewna, że będzie zadowolony.  Czekoladkę znajdzie tylko w niedzielę. Oprócz tych pyszności w paczuszkach pochowałam naklejki, flamastry, drewniane bombki wraz z materiałami do ich samodzielnego ozdabiania i niespodziankę :). Jedenastego grudnia Jędrek będzie brał udział w wystawianych w przedszkolu jasełkach, a na drugi dzień znajdzie w kalendarzu pierwszy element bożonarodzeniowej szopki. Wszystkie elementy trzeba wyciąć i pomalować, a po paru dniach powstanie z nich piękna szopka. Mam nadzieję, że kolorowanie poszczególnych postaci będzie dobrym pretekstem do rozmowy o Bożym Narodzeniu.


 
Tak wyglądał proces twórczy ;)






Szopkę do ściągnięcia tutaj, numerki paczuszek tutaj.
Kiedy mama ma czas  na takie zabawy? Wiadomo w nocy ;).
 
adwentowy kalendarz wiszacy klamerki

 

Post o kalendarzu publikuję z tygodniowym opóźnieniem. Nie tak oczywiście miało być, ale... zepsuty aparat fotograficzny, awaria telefonu i laptopa...choć trudno w to uwierzyć, wszystko zdarzyło się na raz. Nasunęło mi się pytanie, czy warto prowadzić bloga, jeśli nie jestem w stanie publikować systematycznie postów, jeśli nie mogę robić w miarę dobrych zdjęć... Na fanpag'u pisałam, że się nie dam i nie stracę przedświątecznego nastroju. Na Święta czekam z radością, ale co do blogowania to ... kiepsko mi idzie.

* * *

Pomysł na kalendarz adwentowy zgłosiłam do Świątecznego Link Party u Speckled Fawn


sobota, 28 listopada 2015

Marynarski mobil nad łóżeczko


kącik niemowlaka

Marynarska wyprawka skończona. Ostatnim elementem była karuzela nad łóżeczko.  Mieliśmy karuzelę po starszym synku i postanowiłam ją odnowić. Tamta bardzo mi się podobała i przedtem, gdy w wyprawce Jędrka dominował kolor zielony - wszystko do siebie pasowało. Teraz jednak w naszej sypialni panuje marynarski klimat i chciałam aby mobil też do niego nawiązywał. Pomysłów było parę, ale stanęło na bardzo prostych łódeczkach. Kuba zerka na karuzelę bardzo zaciekawiony ;) - a jak Wam się podoba?
 
jak odnowić mobil nad łóżeczko

Cały kącik naszego niemowlaczka wygląda tak:
 
 marine decor for baby 

Sypialnia jest mała a pomieścić musi dużo: nasze łóżko, łóżeczko i komodę dla Kuby, szafę i przewijak. Z tego powodu zrezygnowaliśmy z wolnostojącego przewijaka, jaki mieliśmy wcześniej i zastąpiliśmy go przewijakiem nakładanym na łóżeczko. Udało się wykorzystać stary przewijak - rozkręciliśmy go, przycięliśmy odrobinę płytę i gąbkę, które tworzą miejsce do układania malucha, żeby nie wystawała za dużo za krawędzie łóżeczka. Małżonek dokręcił od spodu listewki, które zapobiegają przesuwaniu się przewijaka, a ja uszyłam  pokrowiec. I mamy "nowy" przewijak.

  morskie dekoracje 

nutrical for baby

Mobil okazał się bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania. Dlatego zasypię Was zdjęciami maleńkich łódeczek w różnych ujęciach ;)


łódeczki DIY

  jak odnowić karuzelę dla dziecka
 
Trafiło się nawet piękne zimowe słońce... 

karuzela DIY
 
A dla porównania zobaczcie karuzelę przed przed i po zmianie.

jak odnowić mobil

 

Jak odnowić karuzelę nad łóżeczko?

 Odnowienie karuzeli jest bardzo łatwe. Pościągałam ze stelaża poprzednie dekoracje i pokrowce. Na materiale ułożyłam pokrowce na stelaż i odrysowałam. Tak wyciętą formę zszyłam na wzór poprzedniej. Nowe pokrowce naciągnęłam na ramię karuzeli. Łódeczki mają bardzo prosty kształt. Gdy ustaliłam ich wielkość, wycinanie i zszywanie elementów zajęło dosłownie parę minut. Zabawki wypchałam wypełnieniem z poduszki z Ikei.
Zawsze mnie cieszy gdy uda mi się wykonać jakiś projekt wykorzystując stare przedmioty i materiały zgromadzone w domu. Tak stało się i teraz. Wszystko czego użyłam do odnowienia mobila znalazłam w domu: stelaż karuzeli, materiały, wypełnienie i sznurek do zawieszenia zabawek. Tym sposobem nowa karuzela powstała za zero złotych.

morskie dekoracje

Sypialnia została wykończona dosłownie rzutem na taśmę przed narodzinami Kuby. Jedynie mobil skończyłam trochę później. W sprawnym urządzaniu pomieszczenia pomogło mi wyzwanie organizowane przez Karolinę z bloga House Loves. Do pokazania zostało jeszcze parę elementów, a potem podsumowanie całej metamorfozy sypialni. Jednak nie tylko o sypialni będzie na blogu - przecież zbliżają się święta! Mam nadzieję, że uda mi się wykonać choć parę dekoracji świątecznych i je Wam pokazać.

girlanda z materiału