wtorek, 22 stycznia 2013

Witam wszystkich w Nowym Roku!

Po krótkiej nieobecności witam wszystkich w Nowym - 2013 - Roku!

Życzę Wam aby ten rok obfitował we wspaniałe pomysły,
kreatywne działania i dał Wam jeszcze więcej radości niż poprzedni!



A co będzie w Nowym Roku.....hmmm....
Szykują się dalsze zmiany wyglądu bloga i  będzie więcej wpisów z szyciem w roli głównej :). Pomysłów zawsze mam tysiące, ale czasem zdarzają się takie rzeczy, które dodają skrzydeł. Całkowicie zaskoczyła mnie wiadomość od Ewulaki o wyróżnieniu mojego bloga. Nie sądziłam (ale miałam  taką nadzieję ;)), że komuś podoba się to, co tu wypisuję.  Zatem po tak wspaniałym rozpoczęciu roku, jestem uskrzydlona i zdopingowana do dalszego działania.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Stroiki świąteczne


  Czyli kolejny wpis świąteczny. Nie mogłam się zebrać do wykończenia moich stroików i do zrobienia zdjęć. W końcu, na dzień przed Wigilią, dałam radę J

 
Do wykonania użyłam: trzy puszki (po groszku i kukurydzy konserwowej), biały spray, taśma malarska do oklejania puszek podczas malowania spray’em, tacka  (po kupnym cieście), z tekturki powycinałam  w trzech rozmiarach: serduszka, choinki, gwiazdki, posklejałam i przewlekłam rafią, gałązki choinki i jemioły, włoskie orzechy, laski cynamonu.

A to mój drugi stoik świąteczny - wiszący, dla odmiany ;)


Najpierw wisiał na oknie.... a teraz na regale...


 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Ozdoby choinkowe ze skórek pomarańczy... i nie tylko

 Zaczęło się wszystko od granata. Takiego do jedzenia :). Granat był dojrzały i pyszny, a skórka miała piękny czerwony kolor. "Co by tu z tej skórki zrobić...". Może ususzyć i wykorzystać do jakiegoś stroika, może coś na święta...MAM! Powycinam z niej np. serduszka i powieszę na choince. Tak też zrobiłam. Popełniłam jednak mały błąd: chciałam przyspieszyć proces suszenia i wycięte serduszka położyłam na grzejniku. No i moje serduszka trochę się pozwijały :(.  Następne wpadły mi w ręce pomarańcze i zielone grejpfruty. Delikatnie usunęłam biały miąższ z wewnętrznej strony skórki i tym razem powycinane kształty włożyłam pomiędzy kilka stron starej gazety i przycisnęłam książkami. Serduszka i choinki nie zmieniły kształtu, a papier przejął nadmiar wilgoci.
Następnie pozostało tylko ponawlekać na rafię i powiesić na choince :)
Ładne, pachnące i naturalne.



sobota, 8 grudnia 2012

Kartki świąteczne


no w końcu świąteczny wpis :)

Czy macie jeszcze takich znajomych, od których dostajecie kartki z życzeniami na Święta Bożego Narodzenia? W dobie sms-ów, maili, e-kartek i innych wirtualnych możliwości pisanie i wysyłanie życzeń na kartkach jest coraz rzadziej spotykane. A jednak.... ja co roku dostaję parę karteczek :) i powiem Wam , że jest to baaardzo miłe i wprowadza prawdziwie świąteczny nastrój.

Pomimo deficytu na czas wolny – powstały karteczki. Na razie dwie. 



czwartek, 29 listopada 2012

Bransoletka z zawleczek od puszek

bo przecież biżuterię można zrobić ze wszystkiego :)


Idąc tym tropem stworzyłam bransoletkę z zawleczek od puszek. Ozdobiłam ją zieloną muliną i wstążeczką. Oczywiście można poszaleć ze sposobami zapinania, dodawać koraliki,łańcuszki itp. Jak nazbieram surowca :) to stworzę następne. 

sobota, 24 listopada 2012

Zasłony

I znowu coś wykonanego kiedyś.
Zasłony do sypialni.
Cała sypialnia jest w brązach. Meble sosnowe, wykładzina w kolorze  naturalnej wełny, ściany beżowe i jedna czekoladowa. Musieliśmy dodać jakiś kolor … wypadło na ciepły pomarańcz.


Zasłony z tkaniny a la len w kolorze pomarańczowym, na szelkach.


Pokój dziecinny.
Zasłony zielone (a jakże ;) ) w hipopotamy. Materiał przecudny zakupiony w sieciówce z wyposażeniem domu. Góra zasłonki na taśmie marszczącej.



 Niby nic  – a oko cieszy J

niedziela, 11 listopada 2012

Etui na (ładujący się) telefon :)

Ostatnio szperałam w necie w poszukiwaniu pomysłów na recyclig  plastikowych butelek i zaskoczyła mnie ilość wspaniałych pomysłów na przetworzenie tego popularnego śmiecia.  Ponieważ plastikowego surowca wszyscy mamy w nadmiarze - nic tylko trzeba działać i tworzyć :D
Oto jeden z pomysłów.
Myślę, że każdy ma podobny problem: jak podłączyć telefon do ładowania, żeby kabel się nie plątał, ktoś nie nadepnął naszego telefonu a jakiś mały domownik nie zainteresował się wiszącym lub leżącym na ziemi kablem. A do tego, żeby wiszący u gniazdka na kablu telefonik wyglądał po prostu estetycznie. Znacie to? Hmmmm A czy używacie szamponu lub balsamu? J Domyślam się, że tak :D. Zatem surowiec macie w zasięgu ręki.
Tak wygląda mój "Komórkowy trzymacz"


A ponieważ dostałam maila od pewnej niewiasty, którego można streścić następująco: „Kobieto pokaż jakieś „krok po kroku” a nie tylko efekt końcowy. Zatem proszę – zamieszczam mini tutorialik.

Krok po kroku, czyli jak w bajecznie prosty sposób wykonać eko gadżet.
Potrzebujemy: plastikową butelkę np. po balsamie.
Określamy głębokość pojemniczka na telefon oraz szerokość otworu na wtyczkę ładowarki. Zaznaczamy linię, wzdłuż której tniemy butelkę. Ja cięłam nożyczkami, można też użyć ostrego nożyka.
Otrzymane krawędzie szlifujemy papierem ściernym i można zakończyć pracę na tym etapie.


Ja od początku zakładałam, że mój „trzymacz” będzie oklejany, zatem etap szlifowania pominęłam z wrodzonego lenistwaJ.
Czaiłam się ze spróbowaniem techniki decoupage. W końcu stwierdziłam, że oto nadszedł idealny moment. Obejrzałam parę tutoriali i wykonałam małą próbę na plastikowym wiaderku. Efekt był  zadowalający, więc rozpoczęłam ozdabianie „trzymacza”.

Potrzebne materiały: serwetki, papier do decoupagu lub zwykły papier ze wzorem , który chcemy wykorzystać, nożyczki, klej (ja kupiłam specjalny klej do decoupagu), lakier (białko jaja, akryl), pędzelki.


Przygotowuję kawałki papieru, którymi chcę ozdobić „trzymacza”. Jeśli wykorzystujecie zwykły papier ( tak jak ja), to przed przyklejeniem trzeba go parę minut moczyć w wodzie, a następnie wysuszyć ręcznikiem papierowym.


Nakładam za pomocą pędzelka klej na papier 


i nakładam kawałki papieru na plastik



Po wyschnięciu kleju czas na lakierowanie.
Za pomocą pędzelka nakładam lakier.

 Technika decoupagu polega na tym, że nie jest wyczuwalna granica pomiędzy naklejonym papierem a powierzchnią przedmiotu. Nie zależało mi na aż takim efekcie, zatem polakierowałam mój Eko gadżet tylko pięć razy. Każdy następny raz dopiero po wyschnięciu poprzedniej warstwy.

Jest to chyba najbardziej podstawowy rodzaj decoupage. Nie jest trudny, a efekt…. oceńcie sami: